Trzy lata temu nienawidziłem słowa "dieta".
Ważyłem 98 kg, brakowało mi energii, a jedzenie kojarzyło mi się albo z nudnym kurczakiem na parze, albo z wyrzutami sumienia po zjedzeniu pączka.
Zrozumiałem, że kluczem do sukcesu nie są wyrzeczenia, ale sprytne zamiany składników i wysoka podaż białka przy zachowaniu smaków, które kochamy. Tak powstał ruch High Protein Fit Food.
Droga do dzisiejszej formy.
Moja metamorfoza nie była wynikiem "magicznych kapsułek" ani restrykcyjnych diet eliminacyjnych. Odkryłem, że jedząc pyszne omlety Snickers, serniki na skyrku i domowe pizze proteinowe, byłem w stanie utrzymać deficyt kaloryczny bez uczucia głodu i zmęczenia.
Kiedy zacząłem wrzucać swoje przepisy na Instagrama, szybko zauważyłem, że tysiące ludzi boryka się z tym samym problemem: brakiem pomysłów na sycące, smaczne, wysokobiałkowe posiłki, które nie wyglądają jak papierowe jedzenie fit.
W co wierzę jako twórca.
100% Smaku, 0% Nudy
Nie wierzę w jedzenie suchego ryżu z kurczakiem. Jedzenie musi sprawiać przyjemność, stąd estetyka estetyka kulinarna i przepisy na desery czy fast-foody w wersji fit.
Białko to fundament
Odpowiednia podaż białka (25g+ na posiłek) to klucz do utrzymania sytości na redukcji i regeneracji mięśni po treningu. Każdy przepis ma policzone makro.
Szybkość i prostota
Większość moich przepisów przygotujesz w 15-25 minut. Składniki kupisz w najbliższym dyskoncie, bez szukania rzadkich, drogich produktów bio.
Transparentność i pomoc
Nie ukrywam kalorii. Moje przepisy są dokładnie zważone i policzone, byś mógł bez problemu wpisać je w aplikację typu Fitatu.
Dołącz do tysięcy osób gotujących proteinowo!
Pobierz e-booka i zobacz, jak proste i smaczne może być trzymanie makro.
Wsparcie: Jeżeli podoba Ci się to co robię, wesprzyj mnie na Patronite, a przeprowadzę eksperyment kulinarny według Twojego pomysłu.